piątek, 25 kwietnia 2008

DROGA DO LICENCJI

...OJ TO BYLA DłUGA DROGA.
PODSTAWOWA CZYNNOSCIA BYLO ZAPISANIE SIE DO KLUBU STOWARZYSZONEGO Z MOTORSPORT IRELAND.
BADANIA LEKARSKIE,ZROBIENIE ZDJEC,PIECZATKI ORAZ WPISOWE TO TYLKO NIELICZNE SPRAWY Z TYM ZWIAZANE.
PO TRZECH MIESIACACH UBIEGANIA SIE O LICENCJE W KONCU JA POSIADAM I JAK POINFORMOWAłA MNIE JEDNA PANI (POLKA) JASTEM PIERWSZYM POLAKIEM KTORY UZYSKAł TAKOWA LICENCJE.
JESTEM Z TEGO POWODU BARDZO SZCZESLIWY I TRAKTUJE TO JAKO PIERWSZY SUKCES W MOJEJ JAKżE KRóTKIEJ KARIERZE. :)

2 komentarze:

dorothy pisze...

GRATULACJE,GRATULACJE,GRATULACJE w zdobyciu LICENCJI.Pawelku,Twoja ambicja,upor,wiara,zamilowanie i ciezka praca ktora wkladasz w swoje hobby pomoze Ci w uzyskiwaniu dalszych sukcesow-ja to wiem!!! Zyczymy Ci tego z calego serca i mocno trzymamy kciuki ciocia Dorota z wujkiem

Radecki67 pisze...

Powodzenia - mam nadzieje, ze nasze apele znajda odzew, a podczas Twoich startow, bedzie Cie wspierac niezly team i grono dopingujacych rodakow. Pozdrawiam