
Właśnie takie wyróżnienie jak w nagłówku tego posta udało mi się wywalczyć podczas dwudniowych zawodów w Killarney.
Zostałem uhonorowany tą że nagrodą za całokształt i wole walki.
W skrócie po pierwszym dniu czyli sobocie zająłem piąte miejsce w swojej klasie,a w niedzielę również piąte.Oczywiście nie obyło się bez przygód i drobnych błędów ale raczej z mojej winy niż cokolwiek miało by się złego dziać z samochodem.
Jak do tej pory myślę że były to najlepsze zawody w których brałem udział w Irlandii a zwłaszcza niedzielne popołudnie.Podczas ostatniego przejazdu dogoniłem zawodnika,który wystartował 30 sekund przede mną.Fajne uczucie.
Chciałbym bardzo podziękować mojej żonie i moim synkom,że byli tak dzielni i pojechali ze mną na zawody(jak zawsze).Wielkie dzięki dla Krzyśka i Artura za to że przygotowali auto i byli również mi kibicować,oraz dziękuję wszystkim polskim kibicom którzy pojawili się przy trasie zawodów.
Teraz pozostaje czekać do kolejnych dopiero 18 Października również w Killarney.
Zapraszam.